Wydział Farmaceutyczny oraz Wydział Nauk o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, we współpracy z Instytutem Ochrony Zdrowia, zapraszają na konferencję „Apteka w czasie wojny i kryzysu. Farmaceuci jako element odporności państwa”, która odbędzie się 16 kwietnia 2026 r. w siedzibie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
W obliczu rosnących zagrożeń oraz zmieniającej się sytuacji bezpieczeństwa w Europie coraz większego znaczenia nabiera odporność systemu ochrony zdrowia. Doświadczenia związane z wojną w Ukrainie pokazały, jak łatwo mogą zostać zakłócone łańcuchy dostaw leków i sprzętu medycznego oraz jak ważną rolę w zapewnieniu ciągłości terapii odgrywają farmaceuci.
Podczas konferencji eksperci będą dyskutować o roli aptek w sytuacjach kryzysowych – nie tylko jako miejsc wydawania leków, ale także punktów utrzymania ciągłości terapii, wsparcia pacjentów, zarządzania zapasami oraz źródeł informacji dla społeczeństwa w czasie przeciążenia systemu ochrony zdrowia.
W programie zaplanowano wystąpienia i debaty z udziałem przedstawicieli kluczowych instytucji i środowisk eksperckich, m.in. Ministerstwa Zdrowia, Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Naczelnej Rady Aptekarskiej, konsultantów krajowych oraz ekspertów z obszaru administracji i zarządzania kryzysowego.
Choroba Parkinsona to jedno z najczęstszych schorzeń neurodegeneracyjnych Choroba prowadzi do stopniowego obumierania komórek nerwowych produkujących dopaminę, czyli neuroprzekaźnik kluczowy dla prawidłowej kontroli ruchu. – Do najbardziej charakterystycznych objawów należą drżenie spoczynkowe, sztywność mięśni oraz spowolnienie ruchowe. Wraz z postępem choroby pojawiają się również trudności w utrzymaniu równowagi czy wykonywaniu codziennych czynności – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Ryszard Czepko, ordynator Klinicznego Oddziału Neurochirurgii w Szpitalu św. Rafała w Krakowie, Scanmed.
Podstawą terapii w początkowym etapie choroby pozostaje leczenie farmakologiczne, przede wszystkim preparatami lewodopy. Z czasem jego skuteczność może się obniżać, a u pacjentów pojawiają się powikłania związane z długotrwałym stosowaniem leków. W takich sytuacjach rozważana jest kwalifikacja do leczenia operacyjnego z wykorzystaniem głębokiej stymulacji mózgu (DBS). Jest to zaawansowana procedura, która polega na wszczepieniu elektrod do ściśle określonych struktur mózgu odpowiedzialnych za kontrolę ruchu.
Aby profilaktyka mogła być skuteczną inwestycją, musi być powszechnie dostępna. Sukces szczepień realizowanych w aptekach jest tego najlepszym przykładem. To tam pacjenci mogą dziś szybko i wygodnie chronić się przed głównymi zagrożeniami sezonu infekcyjnego: grypą, COVID-19, pneumokokami oraz RSV. Wyraźne efekty tej dostępności widać na przykładzie samego wirusa RS. Choć od początku sezonu odnotowano ponad 100 tys. zachorowań, to zaszczepiło się już łącznie ponad 540 tysięcy osób. Mimo tych pozytywnych sygnałów i ogromnej roli aptek należy jednak pamiętać, że w skali całego społeczeństwa to wciąż zbyt mało, aby zbudować pełną odporność populacyjną.
Jak wynika z danych European Centre for Disease Prevention and Control, w 2022 r. w 20 krajach UE/EOG odnotowano 3650 przypadków KZM, z czego zdecydowana większość została potwierdzona. Choroba ta w pierwszej fazie przypomina zwykłą infekcję wirusową. Kleszczowe zapalenie mózgu jest jednak jedną z najpoważniejszych wirusowych neuroinfekcji w Polsce.
– Największą pułapką kleszczowego zapalenia mózgu jest jego podstępny początek i dwufazowy przebieg. Objawy pierwszej fazy przypominają grypę czy inne infekcje: gorączka, złe samopoczucie, ból mięśni. Jeśli po kilku dniach samopoczucie się poprawia, pacjent często uznaje, że infekcja minęła. Niestety, u części chorych po krótkim okresie pozornego zdrowia może nastąpić druga faza, w której wirus atakuje ośrodkowy układ nerwowy. Prowadzi to do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych lub mózgu, co może skutkować trwałymi powikłaniami neurologicznymi, a nawet inwalidztwem – wyjaśnia prof. dr hab. med. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym, Warszawski Uniwersytet Medyczny.
Pilotaż usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, obejmujący dziś ponad 1 400 aptek w całej Polsce, realizowany od 1 maja 2024 r., umożliwia uzyskanie recepty farmaceutycznej na antykoncepcję awaryjną bezpośrednio w aptece. Według deklaracji Mateusza Oczkowskiego, Dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji na XI Kongresie Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress), pilotaż ma zostać przedłużony. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało uruchomienie procedury legislacyjnej, która umożliwi kontynuację rozwiązania funkcjonującego od 1 maja 2024 r. Zgodnie z zapowiedzią resortu, program ma zostać wydłużony o rok lub dwa lata.
Kolagen jest niezwykle ważnym składnikiem tkanek łącznych; stanowi główne białko strukturalne skóry, ścięgien i chrząstek. Sprawia, że tkanki są mocne i sprężyste, odporne na rozciąganie. W ostatnich latach bardzo wzrosło zainteresowanie suplementacją preparatami kolagenowymi jako potencjalnego środka anti-aging, wspomagającego proces regeneracji skóry. Suplementy kolagenowe są dostępne w różnych formach, w tym w proszku, żelach, płynach i kapsułkach. Rodzaj kolagenu użytego w tych suplementach może się różnić w zależności od źródła, najczęściej stosowany jest rybi, wieprzowy, drobiowy i wołowy.
24 marca obchodzony jest Dzień Wiedzy o Lipoproteinie(a). Lipoproteina(a) to cząsteczka tłuszczowo-białkowa obecna we krwi. Budową przypomina cholesterol LDL, jednak zawiera dodatkowy składnik – apolipoproteinę(a), która nadaje jej szczególne właściwości. To właśnie ten element sprawia, że Lp(a) może przyczyniać się do powstawania zmian miażdżycowych w naczyniach krwionośnych.
– Podwyższone stężenie lipoproteiny(a) może prowadzić do miażdżycy tętnic, a w konsekwencji do zawału serca czy udaru mózgu, nawet u osób, które nie mają klasycznych czynników ryzyka – podkreśla Artur Gabrysiak, manager medycyny laboratoryjnej American Heart of Poland.
Geny ważniejsze niż styl życia
Jedną z najważniejszych cech lipoproteiny(a) jest jej silne uwarunkowanie genetyczne. W praktyce oznacza to, że dieta, aktywność fizyczna czy ogólny styl życia mają ograniczony wpływ na jej poziom. Można prowadzić zdrowy tryb życia, a mimo to mieć podwyższone stężenie Lp(a). To właśnie dlatego badanie tego parametru zyskuje na znaczeniu. Coraz częściej sięgają po nie pacjenci, u których choroby serca pojawiają się mimo braku typowych czynników ryzyka, takich jak otyłość, nadciśnienie czy wysoki cholesterol.
Skład: kolagen –15% stężenie, kwas hialuronowy, tripeptyd, alantoina i arginina.
Kwietniowa lista refundacyjna to 243 decyzje w sprawie kontynuacji refundacji oraz 16 nowych terapii: 14 onkologicznych, 2 nieonkologiczne. Sześć terapii z 16 jest ukierunkowane na choroby rzadkie, 15 jest w programach lekowych, 1 w refundacji aptecznej.
– Nowym trendem od stycznia br. jest obejmowanie w większym stopniu refundacją pierwszych odpowiedników leków oryginalnych. W tym obwieszczeniu wprowadziliśmy pięć nowych substancji o istotnym znaczeniu populacyjnym – zaznaczyła wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.
Pilotaż usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego, obejmujący obecnie ponad 1400 aptek w całej Polsce, wygasa 30 czerwca. Ministerstwo Zdrowia nie podjęło jeszcze decyzji o jego kontynuacji. W 2025 r. wystawiono ponad 52 tys. recept na antykoncepcję awaryjną, również te w ramach pilotażowego programu usług farmaceutycznych dotyczących zdrowia reprodukcyjnego.
– Pilotaż pokazał, że farmaceuci są realnym wsparciem systemu ochrony zdrowia. Program znacząco zwiększył dostęp do antykoncepcji awaryjnej, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Kluczowym elementem jest skrócenie czasu uzyskania recepty, a w przypadku tabletki "dzień po" każda godzina ma znaczenie. W badaniach prowadzonych m.in. w Wielkiej Brytanii i USA od 85 do ponad 90% pacjentek deklarowało satysfakcję z konsultacji farmaceutycznej w zakresie antykoncepcji awaryjnej oraz gotowość ponownego skorzystania z tej formy wsparcia – komentuje mgr farm. Marcin Repelewicz, Sekretarz Naczelnej Rady Aptekarskiej, Prezes Dolnośląskiej Rady Aptekarskiej.
Problemy zdrowotne i ograniczenia sprawności są główną barierą, która utrudnia seniorom uczestnictwo w życiu społecznym – tak wynika z „Badania potrzeb społecznych seniorów 2025”. Jednym z mniej oczywistych schorzeń, które może prowadzić do ograniczenia kontaktów z bliskimi i izolacji społecznej, jest nieleczony niedosłuch. Według danych NFZ niedosłuch dotyczy 6% Polaków. Szacunki WHO wskazują, że do 2050 r. co 4. osoba na świecie będzie żyła z pewnym ubytkiem słuchu. Chociaż niedosłuch kojarzony jest z chorobą, która dotyczy osób w dojrzałym wieku, coraz częściej dotyka też osób młodszych.
Osoby z niedosłuchem mogą mieć trudności z usłyszeniem dźwięków o wysokich tonach (dźwięków o wysokiej częstotliwości). Taki zakres dźwięku jest kluczowy dla rozpoznawania spółgłosek, które nadają mowie wyrazistość, stąd dla osób z niedosłuchem mowa może wydawać się niezrozumiała. Często rozmowa, nawet w spokojnym otoczeniu, wymaga czytania z ruchu warg i domyślania się treści lub dopowiadania jej sobie. Osoby z ubytkiem słuchu mają też duży problem z komunikacją w hałaśliwym otoczeniu.
Świadomość ryzyka, jakie niesie zachorowanie na półpaśca, pozostaje niewielka. Choroba wywołana przez ten sam wirus, który odpowiada za ospę wietrzną, może prowadzić do przewlekłego bólu, uszkodzenia słuchu i wzroku, a nawet do udaru mózgu. Lekarze podkreślają, że narażony na półpasiec jest każdy, kto przeszedł ospę wietrzną. Za obie choroby odpowiada bowiem ten sam wirus varicella zoster (VZV).Szczególnie narażone są osoby po 50. r.ż., a także pacjenci z chorobami przewlekłymi i wielochorobowością. Dlatego to właśnie tych grup dotyczą zalecenia szczepień przeciwko półpaścowi.
– Pokolenie dzieci, które były szczepione przeciwko ospie wietrznej, dopiero dorasta. Osoby dorosłe nie były szczepione, a wirus ospy wietrznej po przechorowaniu nie znika z organizmu – chowa się w naszym układzie nerwowym i w postaci uśpionej „drzemie”, czekając na odpowiedni moment, aby się reaktywować. Do reaktywacji dochodzi zwykle wtedy, gdy spada odporność: w przypadku choroby nowotworowej, autoimmunologicznej, ale także w sposób naturalny, kiedy się starzejemy – mówi prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku w wywiadzie towarzyszącym Tygodniowi Wiedzy o Półpaścu, który jest obchodzony między 23 lutego a 3 marca.
Jak informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, reaktywowany wirus prowadzi do przewlekłego zakażenia, do którego dochodzi po osłabieniu odporności. Może to mieć miejsce wiele lat po przebyciu ospy wietrznej. Ryzyko wzrasta wraz z wiekiem i jest szacowane na 20–30% u pacjentów po 50. r.ż. i 50% u 85-latków.
Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej mgr farm. Dominik Lakota przypomina o najważniejszych obowiązkach związanych z wydawaniem w aptekach tzw. leków psychoaktywnych OTC. Osoba wydająca lek jest zobowiązana i uprawniona do weryfikacji wieku osoby, której wydawane są leki OTC zawierające kodeinę, pseudoefedrynę i dekstrometorfan. Farmaceuta i technik farmaceutyczny odmawia wydania produktu leczniczego, o którym mowa powyżej, osobie, która nie ukończyła 18. roku życia, lub jeżeli uzna, że może on zostać wykorzystany w celach pozamedycznych lub spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia oraz jest uprawniony do żądania okazania dokumentu potwierdzającego wiek. Farmaceuta lub technik farmaceutyczny wydając produkt leczniczy zawierający substancję psychoaktywną, informuje o tym pacjenta i podaje informację na temat sposobu dawkowania oraz o możliwych zagrożeniach i działaniach niepożądanych związanych ze stosowaniem tego produktu leczniczego. Osobę wydającą w/w leki obowiązują następujące limity ilościowe określone w przepisach dla jednorazowej sprzedaży: pseudoefedryna 720 mg, kodeina 240 mg, dekstrometorfan 360 mg.
Jednocześnie Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej przypomina, iż brak respektowania wskazanych powyżej przepisów może być podstawą do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej farmaceutów przez Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej oraz nałożenia kary finansowej w postępowaniu administracyjnym przez Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.
Rada Naukowa Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych opublikowała stanowisko z rekomendacjami dotyczącymi kierunku, w jakim powinna zmierzać polska polityka szczepień. Apelują o odpowiedzialność, stabilność i prowadzenie działań wyłącznie na podstawie lokalnej sytuacji epidemiologicznej i danych naukowych. W związku z ogłoszonymi przez amerykańskie CDC (Centers for Disease Control and Prevention) nowych wytycznych dotyczących kalendarza szczepień polscy eksperci przypominają o konieczności prowadzenia polityki szczepień opartej na realiach systemu opieki zdrotnej w kraju.
– Publikujemy te rekomendacje, bo jako eksperci zauważamy zagrożenia dla zdrowia publicznego. Polska stoi dziś w obliczu zwiększonego ryzyka chorób zakaźnych, a ograniczenie profilaktyki szczepiennej to duży krok w tył. Nasze stanowisko to apel o rozsądek i konsultowanie zmian w polityce szczepień w oparciu o lokalne dane epidemiologiczne – wskazuje prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej OPZCI.
– Działania w zakresie profilaktyki zdrowotnej, a w szczególności szczepień, muszą mieć merytoryczne podstawy. Jesteśmy za opartą na danych naukowych i rzeczywistej sytuacji epidemiologicznej debatą o jakości polityki zdrowotnej, a nie za kopiowaniem zagranicznych rozwiązań. Pamiętajmy, że szczepienia to inwestycja, dzięki czemu znacząco ograniczamy koszty leczenia w przyszłości – komentuje prof. Marcin Czech, przewodniczący Zespołu Kontroli Zakażeń Szpitalnych w Instytucie Matki i Dziecka.

Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o