Metformina, wywodząca się z Galega officinalis, przeszła drogę od zioła do leku pierwszego wyboru w cukrzycy typu 2. Działa głównie wątrobowo przez hamowanie kompleksu I i aktywację AMPK, bez hipoglikemii. W 2026 r. pozostaje fundamentem terapii (WHO, EMA, ADA, IDF, PTD), a badania MAP, TAME i MeMeMe wskazują jej przyszłość jako geroterapeutyku w prewencji otępienia, nowotworów i starzenia.
Artykuł przedstawia metforminę od nieco innej niż zazwyczaj strony. Wiodący jest bowiem motyw historyczno-naukowy leku, którego dzieje są co najmniej równie niezwykłe jak kwasu acetylosalicylowego (ASA). Występują bardzo liczne podobieństwa wynikające z rozwoju nauki, zdolności postrzegania i łączenia poszczególnych, pozornie odległych zjawisk. Podobna może okazać się i przyszłość, bardzo dobrze rokująca w przypadku obu leków.
Dla lekarza POZ i farmaceuty metformina to nie „stary biguanid”, lecz narzędzie modyfikujące metabolizm energetyczny całej osi jelito-wątroba-mięsień. Po 70 latach od wprowadzenia przez Jeana Sterne’a i po potwierdzeniu korzyści w UKPDS jej pozycja nie słabnie – zmienia się tylko sposób, w jaki ją rozumiemy i monitorujemy.